Nałóg czy przyzwyczajenie?

Na lekomanię wpływ mają również reklamy leków przeciwbólowych, antygrypowych, witamin i suplementów diety
Na lekomanię wpływ mają również reklamy leków przeciwbólowych, antygrypowych, witamin i suplementów diety thinkstockphotos.com
Środek przeciwbólowy blokuje dotarcie do mózgu informacji o bólu. Poprawia to samopoczucie oraz sprzyja zadowoleniu… i uzależnieniu.

Lekomania, czyli uzależnienie od leków jest coraz bardziej powszechnym zjawiskiem. W miarę rozwoju nałogu chory przyjmuje coraz to większe dawki leku w celu uzyskania pożądanego efektu lub uniknięcia skutków odstawienia środków, od których jest uzależniony. Lekomania prowadzi do groźnych skutków ubocznych, zatrucia, a nawet śmierci. Uzależnienie od leków możemy podzielić na dwie postaci – lżejszą, jaką jest przyzwyczajenie do zażywania danego preparatu oraz cięższą, zwaną nałogiem. Dotyczy najczęściej leków przeciwbólowych, nasennych, dopingujących, hormonalnych i poprawiających nastrój.


Kto podatny?

Uzależnienie od leków ma zazwyczaj swoje podłoże w problemach emocjonalnych. Dlatego najbardziej podatne są osoby przechodzące nerwice, depresje i psychozy. Osoby w trudnej sytuacji życiowej lub z nierozwiązanymi poważnymi problemami z przeszłości, nawet z dzieciństwa! Kolejną grupę potencjalnie zagrożonych stanowią osoby z urojonymi zaburzeniami czynności narządów wewnętrznych lub irracjonalnie obawiający się o swoje zdrowie, czyli tzw. hipochondrycy. Osobami, które mogą łatwiej niż inni wpaść w nałóg są pacjenci chorujący na ciężkie schorzenia somatyczne, np. nowotwory. Odczuwają silny ból i mają poczucie usprawiedliwionego zażywania leków przeciwbólowych bez konsekwencji.

Wpływ reklamy

Na lekomanię wpływ mają również reklamy leków przeciwbólowych, antygrypowych, witamin i suplementów diety. Pacjenci często, nie chcąc tracić czasu na czekanie w kolejce do lekarza, chcą leczyć się sami. Na skutek usłyszanych reklam, wybierają znane im nazwy produktów leczniczych, nie do końca wiedząc z czym mają do czynienia. Łykają mnóstwo, jak im się wydaje, bezpiecznych leków, mieszając je bez ograniczeń.

Od czego się uzależniamy?

Najczęściej lekomania dotyczy leków przeciwbólowych lub nasennych (typ benzodiazepinowy i barbituranowy). Wśród tych pierwszych wyróżniamy grupę leków opioidowych, czyli narkotycznych oraz grupę leków nienarkotycznych. Te pierwsze uzależniają najbardziej, te drugie najczęściej. Znany wszystkim paracetamol, ibuprofen, aspiryna czy ketoprofen to właśnie grupa leków nienarkotycznych, którymi uzależnia się najwięcej pacjentów. Silne skutki fizyczne i psychiczne może wywołać nadmierne przyjmowanie barbituranów (stosowanych nasennie i przeciwpadaczkowo). Zażywane przez długi czas mogą prowadzić nawet do popełnienia przez pacjenta samobójstwa. Mniejsze działanie uzależniające mają leki nasenne, uspokajające i przeciwlękowe, które są pochodną benzodiazepiny. Jednak zażywane długotrwale mają właściwości uzależniające i pogarszające jakość snu.

Niebezpieczny partner leków

Niektórzy mieszają leki z alkoholem. Chcą w ten sposób poprawić swój nastrój i pozbyć się kompleksów. Leki z alkoholem to śmiertelnie niebezpieczne połączenie. Alkohol wpływa na działanie leków, ich metabolizm i wchłanianie, wiązanie z białkami krwi i wydalanie. Może wzmacniać działanie leku lub je hamować. To połączenie może spowodować poważne uszkodzenia narządów wewnętrznych, a nawet prowadzić do śmierci.
Trwa ładowanie komentarzy...